piątek, 14 lipca 2017

Amigurumi czyli szydełkowe zabawki - lala, sówka i lavendka


 Czy na wakacjach można próżnować i leniuchować - pewnie tak, jednak ja lubię tworzyć i albo szyć, albo szydełkować, albo robić coś pożytecznego:) 
Lato jest taką porą roku, że ciągnie na dwór. Jak szyję to muszę być w domu, ale z szydełkiem jest inaczej - mogę zabrać go wszędzie:)
Dzięki temu powstały poniższe prace. Najpierw były amigurumi sówki czyli szydełkowe zabawki. Większa dla starszej córki, gdyż jest w zastępie harcerskim sowa a mniejsza dla najmłodszej pociechy.

W następnej kolejności ustawiła się panienka lavendka. Z racji tego, że kwitnie akurat teraz moja lawenda, wydziergałam panienkę, która pojechała do mojej mamy:)





Ostatnia szydełkowa praca, to szydełkowa lala. Zrobiłam ją dla naszej najmłodszej pociechy. 
Nie używam obcych schematów, wszystko projektuję sama od sówek, po laleczki i lavendki :)





Oczka wyszyłam sama, jakoś nie ufam tym bezpiecznym oczkom - może z czasem się przekonam.


Amigurumi dziergałam włóczką YarnArt Jeans Plus i zwykłą YarnArt Jeans.
Do amigurumi ta włóczka nadaje się idealnie i jest milunia w dotyku:) 
Bezcenna była reakcja moich dziewczynek i męża na moje dziergadełka :)

Napiszcie jak Wam udaje się spędzać wolny czas, czy macie czas na swoje szycie, szydełko, druty? Czy może spędzacie go na działce, oj u nas też jest co robić w koło domu. Ostatnio obsadziłam się moją lawendą, wysiałam, siewki przepikowałam, podrosły i już rosną sobie w ogrodzie :)

Ps. Na blogu z kursami - klik, nowe wpisy między innymi recenzja owerloka Janome 990D oraz czym usztywniam moje szydełkowe prace.




................
Uścisków moc, ślę!
Dorota







sobota, 8 lipca 2017

Szydełka, stopka do pikowania (haftowania) i foremki do ciastek

Postanowiłam, że jestem i będę:) 
Dziękuję za wszystkie komentarze i dobre argumenty, które pozwoliły mi na podjęcie decyzji. 
Tak jak wspominałam w ostatnim wpisie, że kupiłam kilka rzeczy na aliexpress (czyli chiński sklep).
Potrzebowałam grubych szydełek, bo cieniutkich mam dużo i po 2,5 tygodniach dotarły do mnie szydełka - klik, aż 8 sztuk - wg opisu, miały być od rozmiaru 2,5mm, 3mm, 3,5mm, itd. do 6mm. 


No cóż, wprawdzie przyszło 8 sztuk, jednak mam teraz podwójne szydełka 3,5mm i 4mm - haha, brakuje 4,5mm i 6mm. Czy reklamowałam ten zakup, oczywiście że nie - akurat te podwójne szydełka najczęściej wykorzystuję. Czy mam do nich jakiś zarzut - główki mają ciut za okrągłe, posiadam czeskie szydełka o rozmiarze 2 i 3, których główki są wyprofilowane bardziej na stożek, jednak haczą okrutnie - więc te z chin są na plus, bo nie haczą :) Tak myślałam, co jeszcze o szydełkach - cena, za cały komplet zapłaciłam 2,09 dolara.
Ps. Pierwsze szydełkowe amigurumi sówki dziergało się całkiem miło, teraz kończę lalę :)

Kolejny zakup, to stopka do mojej maszyny do szycia - klik, do pikowania i haftowania. 



Jak szukałam szydełek, to proponowane są również inne produkty, od innych sprzedawców. 
Weszłam w akcesoria do szycia i od razu rozpoznałam stopkę, którą stosuje się do maszyny mojego typu. 
Pasuje idealnie, wszystko funkcjonuje i szyje jak należy - teraz brakuje tamborka... ale spokojnie, nie wszystko na raz :)
Koszt to 1,40 dolara, czyli 5,38zł.

Ostatni z zakupów, na który czekałam o 1 tydzień dłużej, to foremki do ciastek - klikObawiałam się, że mogą przyjść zdeformowane lub wcale, ponieważ dostawa się przesunęła - jednak doszły i to bez żadnych wgnieceń, z porządnej blaszki. Takie oto formy:
Jestem z nich bardzo zadowolona, ponieważ już widzę ich zastosowanie nie tylko w słodkościach, ale również w moich kursach :) Wszystkie 3 kosztowały 1,27 dolara, więc 4,81zł. Oczywiście przeszyła była bezpłatna. 

Kochani, napiszcie czy i Wy próbowaliście zakupów z chin, czy w tym lub innym sklepie? Czy Wam wszystko dochodziło na czas i byliście z zakupów zadowoleni? Może jednak, jesteście zwolennikami rodzimego rynku?

Ściskam!
Dorota

niedziela, 18 czerwca 2017

Kamizelka, włóczka, szydełko, rękodzieło i dylematy.

Pisać czy nie pisać? - oto jest pytanie. 
Zastanawiam się, czy dalej kontynuować pisanie tego bloga?
Idealnie jest wówczas kiedy blogowanie pokrywa się z pracą zawodową,  wówczas blog niejako sam się pisze...  u mnie tak nie jest i nie będzie. 
Po pięknym czasie urlopu macierzyńskiego i wychowawczego, czas wrócić do pracy zawodowej. Czy lubię swoją pracę - tak, lubię. Lubię też moje miejsca blogowe, jednak przy pracy i obowiązkach domowych, czasu na pisanie jest niewiele. . . 
No a cóż ja to od ostatniego wpisu  uczyniłam, jest tego troszkę :)
Kamizelka dla córeczki, uszyta moimi janomkami z polaru i dzianiny. 





Zakupiłam ostatnio włóczki YarnArt trzy rodzaje, czas zrelaksować się przy szydełkowaniu :)








Coś już powstaje ...


Moje pierwsze zakupy na ali......, uważam za udane. Kupiłam szydełka, stopkę do haftowania (pikowania) i śliczne foremki do ciastek ;) 
Na fotce - szydełka i pierwsze kwiatki...

Poza tym czytam sobie dalej i polecam.


Lato wita nas kwiatami i takimi widokami:



Tak na koniec zapraszam na mój Instagram - bardziej tam się odnajduję niż na fb ;)
Jest tam więcej mnie i o mnie...


To jak kochani myślicie, pisać czy sobie odpuścić? Wiem, że na to pytanie muszę odpowiedzieć sobie sama, ale z chęcią poczytam, jak Wy podchodzicie do blogowania. 

Ściskam, jak zawsze gorąco!
Dorota



piątek, 9 czerwca 2017

Jak zrobić słodki bukiet? - rękodzieło DIY

Jak zrobić słodki bukiet? - rękodzieło DIY
Zbliża się koniec roku szkolnego, może by tak zrobić słodki bukiet z bibuły i krepiny? Kurs jest zrobiony na słodkich jajeczkach, ale śmiało można zrobić z innych cukierków :) 

Cały kurs - Klik

Na wszystkie moje kursy, na kwiaty z bibuły i krepiny zapraszam na bloga - Klik

Ściskam!
 Dorota

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Mój Instagram - bardziej swojsko :)