Żonkile z krepiny - kurs krok po kroku
Wiosno, wiosno, wiosno - ach gdzie ty???
Może tymi żonkilami ją zaproszę w nasze strony...
Przed rozchyleniem płatków...
... po rozchyleniu płatków żonkili...
Żonkile doczekały się kursu, na który serdecznie zapraszam :)

Pięknie dziękuję za wszystkie komentarze :) Ślę uściski.
Dorota
żonkile śliczne,oby się wiosna dała zaprosić!!!Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńŻonkile są prześliczne.Wspanaiłe wykonanie:)Jesteś Mistrzynią!Podziwiam!!
OdpowiedzUsuńUwielbiam te kwiatki:))Wiosną często goszczą w moim pokoju w dzbanie;))
Sedrcznie pozdrawiam i ślę moc uścisków.Dziękuję z całego serca za odwiedzinki na blogu...a każde słowo to taki balsma dla duszy:)
U Ciebie już wiosna.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Piękne są , od razu robi się cieplej choć za oknem u mnie zima na całego. Dziękuję za namiastkę wiosny i pozdrawiam cieplutko:)
OdpowiedzUsuńśliczne są podobne do moich w ogrodzie w folderze "Mimoza", moje niedługo przekwitną i pozostaną mi tylko zdjęcia, a Ty będziesz miała je ciągle w wazonie.
OdpowiedzUsuńPomimo że mam żonkile w ogrodzie to wiosny jeszcze nie ma, dziś rano o 8.00 było 0 st.C
pozdrawiam
Widzę że wszystkim tęskno do wiosny:)
OdpowiedzUsuńAleż cieplutko od tych kwiatów :)
OdpowiedzUsuńWiosną zapachniało.
OdpowiedzUsuńPrześliczne żonkile - po takim zaproszeniu to wiosna powinna szybko cię odwiedzic.
OdpowiedzUsuńPeninia ma rację, Kochana jesteś Mistrzynią w robieniu kwiatów! Wcześniej róże, teraz żonkile rewelacyjne! Aż zapachniało wiosną :) Pozdrawiamy serdecznie i dziękujemy za odwiedzinki u nas :)
OdpowiedzUsuńZdolna kobieta z Ciebie :)) takie cuda robisz, prześliczne te żąkile Ci wyszły:)) Pozdrawiam serdecznie!!!
OdpowiedzUsuńŚliczne są :) Serdecznie pozdrawiam
OdpowiedzUsuńCudowne żonkile :) jestem pod ogromnym wrażeniem że z bibułki można zrobić takie cuda :) Super ozdoba do pokoju.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam-S.
Wiesz co? Ty to powinnaś występować w tej reklamie z robieniem lemura z banknotów - na 100% krepiny zrobiłabyś nawet i lemura... Jesteś strasznie zdolna - nie dość że piękne - to wyglądają jak prawdziwe!
OdpowiedzUsuńPiękne!, też lubię pobawić się czasem krepiną, szkoda tylko,że to mało trwały materiał, ale przez jakiś czas może nacieszyć oko!
OdpowiedzUsuńPrześliczne są...
OdpowiedzUsuńDziękuję za odwiedziny i witam u siebie.Dzis zapraszam na chrusty:-)
OdpowiedzUsuńSuper przesliczne te żonkile przywołują wiosne zdolne masz rączki:) pozdrawiam Monia
OdpowiedzUsuńZapraszam do zabawy i po odbiór wyróżnienia:) Ps. Kochana, nie traktuj tego, jak „oddawanie”, to Ci się należy m.in. za te cudne róże i żonkile! Mamy też nadzieję, że nie będziesz się gniewać, bo tym razem wiąże się to z małym wysiłkiem;) Pozdrawiamy cieplutko :)
OdpowiedzUsuńPiękne są te żonkile, oby dobrze zaklinały wiosnę, bo czekam na nią z utęsknieniem:)
OdpowiedzUsuńJejku ale śliczne. Wyglądają jak żywe.I te detale. Po prostu są piękne. Ach zapachniało u Ciebie wiosną.
OdpowiedzUsuńCałuski
Są przepiękne. Dotychczas uważałam, że piękne kwiaty da się tylko zrobić z origami, ale ta krepina jest fantastyczna!
OdpowiedzUsuń